Gazetaliteracka.pl


statystyka
Blog > Komentarze do wpisu

Sztuka bycia Elą, Johanna Nilsson

Wydawnictwo Replika, 2008

"Sztuka bycia Elą", to druga dotychczas wydana w Polsce książka, szwedzkiej pisarki Johanny Nilsson. To fascynujące spektrum skrajnych emocji, od miłości po nienawiść, od niedojrzałości po dorosłość, od radości po ból i łzy. Piękna, refleksyjna, porywająca powieść o zagubionej 26-letniej, Eli Sander, której rozwód rodziców drastycznie zburzył wiarę w człowieka, miłość i rodzinę.

Zdezorientowana i samotna, ustawicznie ucieka od odpowiedzialności i miłości, na przekór tlącej się gdzieś w głębi refleksji, iż pomimo wszystko człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Przemawia przez nią paniczny strach w stałość uczuć i głęboki sceptycyzm w ideę małżeństwa.

"Co z moim życiem? Czego chcę? Kim jestem? Czy dam radę żyć samotnie? Czy potrafię kochać dziecko, mężczyznę, kogokolwiek? Boję się. Może ktoś ukradnie mi mnie. Rozpłynę się, stanę się nicością, człowiekiem pozbawionym siebie. Czy dam radę mieć rodzinę? Rodziny przecież zawsze się rozpadają. Wiem z doświadczenie. Nie wiem. Wiem. Nie, nie wiem. Każda rodzina jest inna. Naprawdę? Boże, jaki błyskotliwy wniosek! Boże, jestem taka zmęczona. Boże, słyszysz mnie? Co mam zrobić? Dlaczego ogłuchłeś? Dlaczego zdejmujesz aparat słuchowy, akurat kiedy ja się modlę?"

Spotkana przypadkowo pewnego dnia pomieszkująca w piwnicy, bezdomna 6-letnia Klara, zburzy jej dotychczasową szarą rzeczywistość i zaktywizuje nieodwracalny krok w dorosłość. Zagubiona Ela zaopiekuje się równie zagubioną i porzuconą dziewczynką, organizując zarazem poszukiwania jej matki, by uniknąć ingerencji bezwzględnej opieki społecznej. W między czasie, ulegając intensywnej potrzebie akceptacji i miłości, kapituluje wobec swoich przekonań i zaczyna spotykać się z kolegą z pracy, Jimmim, którego jednocześnie, paradoksalnie zraża do siebie.

Odnoszę wrażenie, iż wiele osób znajdzie w powieści swoje dawne, tudzież teraźniejsze dylematy i rozterki. Mniemam, iż prawie każdy nieraz przechodził przez tzw. kryzys egzystencjonalny i miał niegodziwą przyjemność być ofiarą emocjonalnych walk wewnętrznych.

Nilsson zaprezentowała niezwykłe studium psychologiczne, z dużą dawką dobrego humoru. To porywająca powieść, od której nie sposób się oderwać, i która zostaje w pamięci na długo. Przypuszczam, iż niejednokrotnie wrócę jeszcze do książki, chociaż z założenia tego nie robię:). Polecam gorąco i linkuję jako książkę miesiąca.

Moja ocena: 6/6

wtorek, 08 lipca 2008, foxinaa
Komentarze
2008/07/08 13:34:40
oj, jak się cieszę, że i Tobie się podobała;)
Tak, ktoś ostatnio napisał, że "Sztuka bycia Elą" to przebój tegoroczny blogów moli książkowych i ja się z tym zdaniem całkowicie zgadzam;)
-
2008/07/08 14:51:13
Chiaro podobała się, bardzo;)) A odnośnie przeboju, to była Zosik, która z tego co czytałam jest obecnie w trakcie pisania recenzji tej książki:)
-
2008/07/08 21:53:12
Mnie też się bardzo podobało. I z pewnością będę rozsyłać wici wśród znajomych: "musicie koniecznie to przeczytać". Teraz szukam drugiej książki Nilsson.
-
2008/07/08 23:24:25
Inblanco z ciekawości zerknęłam do Ciebie na bloga i widzę również recenzję, równie entuzjastyczną:) Cieszę się bardzo, że i na Tobie wywarła wrażenie, to co rozpoczynamy wyścig o Rebeliantkę?:))
-
2008/07/09 14:33:13
Nie kuś, nie kuś!;) "Sztuka..." leży na półce, ale obiecałam sobie skończyć wpierw kniżki pożyczone - a tych jeszcze kilka zostało.
-
2008/07/10 10:05:52
a ja rebeliantkę czytałam i też polecam;))
-
2008/07/11 10:51:31
Litero takie jest założenie pisania bloga, by nieustannie kusić:))) A tak poważnie to zabieraj się szybciutko za czytanie, błyskawicznie Ci pójdzie, gdyż nie można się od ksiązki oderwać;))

Chiaro dziękuję, krążę wokół niej teraz:))
-
2008/07/12 10:22:11
U Zosi również recenzja Sztuki bycia Elą. Zadałam Jej pytanie, zadam i Tobie: czy Wy się potajemnie umawiacie, jaką książkę aktualnie czytacie? ;-)) Przyznajcie się ;-))
-
2008/07/15 14:21:34
Super opisałaś tą książkę a także interesujący fragment z niej przytoczyłaś.
Kiedyś pewnie po nią sięgnę narazie jak już gdzie indziej wspomniałam poczytam inne powieści tymbardziej że trochę ich mam.

-
2008/07/15 15:06:29
Matyldo nazwałabym to zbiorowym szałem czytelniczym:)) hihi a Ty kiedy dołączysz, co?:)

Judytto dziękuję pięknie za miłe słowa! i miłego czytania zyczę;))
-
2008/07/17 22:32:46
U mnie w kolejce czekają na razie inne książeczki ;-)
-
2008/07/18 08:55:20
Matyldo życie mola ksiązkowego to nieustanny wybór:)
-
Gość: mary, 178.102.inds.pl
2008/08/24 19:55:03
fantastyczna książka.
-
2008/08/25 14:34:05
Mary miło widzieć podobne gusta:)
-
2008/10/06 13:23:40
Ta książka to chyba faktycznie blogowy przebój. Jak dla mnie świetna pozycja i warta przeczytania. Kiedy czytam recenzje widzę, że z jednej strony odczuciasą bardzo podobne, a z drugiej jednak każda osoba zwracauwagę na co innego, co innego eksponuje i to jest właśnie w niej piękne. Polecam książkę i nieśmiało zapraszam do lektury mojej recenzji na blogu.