|
Blog > Komentarze do wpisu
Muzykologia, Łukasz ŚmigielWydawnictwo Grasshopper, 2009
Nie do końca miałam pojęcie, czego mogę spodziewać się biorąc do ręki Muzykologię, czyli the best of ...spraw damsko-męskich, spraw wyrażonych stricte męskim okiem. Nieco sceptycznie zabrałam się do czytania i musze przyznać się, iż powieść zyskała moją aprobatę, pomimo, iż aspekt uczuciowy w niej zawarty nie do końca przełknęłam, czy też zrozumiałam(?). Jest to w głównej mierze powieść o miłości do muzyki, która bezsprzecznie wysuwa się tutaj na plan pierwszy, niejednokrotnie przywołując liczne, często miłosne, wspomnienia głównego bohatera, młodego dziennikarza radiowego. Prezentując czytelnikowi całkiem pokaźną dawkę wiedzy o piosenkach, snuje jednocześnie opowieść o samym sobie, swoich przyjaźniach (męskich) i perypetiach miłosnych. W okamgnieniu nasuwa się pogląd, iż bohater to pasjonat i spec w dziedzinie muzyki, bynajmniej nie w sferze miłości. Bowiem relacje z byłą wielką miłością oraz aktualną dziewczyną pełzną w dziwnym, nieokreślonym kierunku, a punkt kulminacyjny wywołał we mnie pewne nienasycenie. Na szczęście nie brak tutaj perspektywy męskiej przyjaźni, znacznie ciekawiej wyeksponowanej. Powieść nieco sentymentalna, przy tym ciekawie napisana, wbrew pozorom potrafi zaabsorbować. Czuć w niej potencjał, także z niecierpliwością oczekuję kolejnych powieści Śmigla, może tylko odrobinę bardziej męskich.
Moja ocena: 4/6 wtorek, 11 sierpnia 2009, foxinaa
|