| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
email
Dziecięce alter ego
Przeczytane książki:
Nagrody literackie
Strony o książkach
Wyzwanie to czytanie!
Zaprzyjaźnione blogi książkowe
Wydawnictwa
Zaglądam również tutaj
Polecam:)

Gazetaliteracka.pl


statystyka

Operacja książka

piątek, 07 maja 2010

Już jestem, i przepraszam najmocniej za ten mały poślizg. Przede wszystkim dziękuję wszystkim za zgłoszenia, i ujawniony całkiem przyzwoity apetyt na książki:) Zgłoszeń było niemało, tym bardziej jest mi przykro, że książki są tylko dwie. W związku z czym, osobą odpowiedzialną za przebieg losowania mianowałam Iwa (co złego to nie ja):)

Zaczynamy więc od spisania wszystkich uczestników losowania, Iwo angażuje się doszczętnie już od samego początku:)


Losowanie pierwsze: Radio Yokohama


Małe sprytne rączki przechwytują miseczkę losującą.


I są już gotowe do wytypowania zwycięzcy. Jak widać poniżej to chwila pełna napięcia i skupienia.


I tym sposobem ... Tadadam... Bruczkowski leci do Kolmanki! Gratulujemy:)


Tutaj miało być zdjęcie ze zwycięską karteczką, ale mama zabrała miseczkę losującą i Iwo pokazał swoją drugą twarz:)


Losowanie nr 2 książki Pynchona przebiegło już zatem ekspresowo. Iwo tym razem się wycwanił i w mgnieniu oka porwał wszystkie karteczki zostawiając w miseczce tylko jedną. Zatem losowanie zmieniło nieco charakter i zwycięzca został 'wylosowany inaczej', to ta karteczka porzucona w miseczce:)


A jest nim... tadadadam Bazyl! Gratulujemy:)


Synkowi dziękuję za asystę, Wam za zainteresowanie, a Szczęściarzy poproszę o adresy do wysyłki! Pozdrawiam:)

 

środa, 28 kwietnia 2010

Na początek książki, którymi chętnie kogoś obdaruję. Zainteresowanych przygarnięciem poniższych tytułów proszę o informacje w komentarzach. Losowanie pod koniec weekendu majowego, wobec czego oczekuję zgłoszeń do 4 maja:)

 

czwartek, 17 września 2009

Portal Allegro wraz z Wydawnictwem Dwie Siostry organizują przepyszną akcję, której celem jest wytypowanie ulubionej książki naszego dzieciństwa.

Gorąco zachęcam do udziału w konkursie, tym bardziej, iż zwycięska książka zostanie ponownie wydana nakładem wydawnictwa Dwie Siostry w serii Mistrzowie Ilustracji. Lecz przede wszystkim jest to niesamowita okazja do odrobiny retrospekcji cudownych lat dziecięcych!:)


ZASADY KONKURSU:

  • W pierwszym etapie należy wybrać 3 książki i zgłosić je TUTAJ, mile widziane uzasadnienie selekcji,
  • Wytypowane książki powinny być dla dzieci do lat 10,
  • Pierwszy etap konkursu trwa do 15 października,
  • Zostanie wyłonionych 5 tytułów, które przejdą do etapu drugiego,
  • Głosujący, którzy wytypują największą ilość książek zakwalifikowanych do etapu drugiego uzyskają bonusy od serwisu allegro
  • Kolejny etap trwa od 30 października do 12 listopada i polega na zagłosowaniu już na tą jedyną książkę dzieciństwa (jedną z pięciu wybranych pozycji w etapie 1)
  • Nagroda główna to cała seria Mistrzowie Ilustracji (9 tomów + jeden wyłoniony w konkursie)

 



 

sobota, 04 kwietnia 2009
Kwiecień to ulubiony miesiąc wielu moli książkowych. Pomijając nieodwracalną, namacalną już zapowiedź nadchodzącego lata, słońca i długich wieczorów, to również miesiąc, w którym z okazji Światowego Dnia Książki można uzupełnić swoją biblioteczkę o wymarzone tytuły, korzystając z wielu ciekawych promocji cenowych.

Wydawnictwo red horse już teraz przygotowało nie lata gratkę dla swoich czytelników. Promocja już trwa, do 28 kwietnia!:)

  • książki objęte 70% rabatem

  • książki objęte 50% rabatem

  • książki objęte 25% rabatem

poniedziałek, 29 grudnia 2008
Powiadają, że kto z uporem patrzy w przeszłość, jest już martwy za życia. Znaczyłoby to, że w istocie nie żyjemy, skoro najlepsze i najważniejsze książki 2008 roku to rzeczywiste i fikcyjne wyprawy w świat bolesnej lub nostalgicznej pamięci o minionym.

XXI wiek jest jak wirtualny zły sen - zimny, pusty, niezbyt ciekawy - i nie zajmuje nas w ogóle, choć może powinien: ostatecznie to w nim spędzimy resztę swoich dni. Ale z drugiej strony trudno serio przyznać, że staliśmy się uczestnikami wymierającej kultury, skoro literatura nadal potrafi doprowadzić nasze emocje do stanu wrzenia.

Może ten rok musiał taki być, skoro rozpoczął się gigantyczną awanturą wokół "Strachu". Choć esej Jana Tomasza Grossa nie przynosił żadnej nowej wiedzy na temat polskich zbrodni na ludności żydowskiej w czasach Holocaustu i zaraz po nim, stał się chyba najbardziej kontrowersyjną książką dekady, a zdanie na jej temat niejednokrotnie testem politycznej lojalności. Debata, jaka przetoczyła się przez media, pokazała, zgodnie zresztą z opinią samego autora, że wciąż istnieje fundamentalny, głęboki konflikt w sposobach budowania przez Polaków historycznych narracji na własny temat.

O "Łaskawych" Jonathana Littella krążyło wiele sprzecznych opinii, jedna zaś sprawa była pewna: to zasłużony literacki skandal. Ponad tysiącstronicowa powieść zaskoczyła jednak wszystkich, którzy oczekiwali taniej prowokacji, piszący po francusku Amerykanin odważył się dokonać analizy umysłu totalitarnego zbrodniarza, nie sięgając po kategorie dobra i zła, ale wychodząc daleko poza nie. Nikt tak jeszcze nie pisał o Holocauście, nikt w prozie nie przyjrzał się z taką ekshibicjonistyczną bezczelnością prywatnemu życiu masowego mordercy, który jest przy okazji zwykłym, niezbyt szczęśliwym człowiekiem i ofiarą własnego uwikłania w historię.

Podobnie zresztą jest z niezwykłą książką - ni to esejem, ni to dziennikiem, ni to na gorąco tworzonymi notatkami, czyli z "Wydaniem poprawionym" Petera Esterhazyego. Najlepszy komentarz do problemu lustracji uzyskaliśmy z importu. Węgierski pisarz zdaje w "Wydaniu poprawionym" relację z lektury akt swojego ojca, który - jak się okazało - był przez blisko 30 lat tajnym współpracownikiem tamtejszej bezpieki, ochoczo donoszącym na wszystkich swoich bliskich. Tego samego ojca, potomka szlachetnego rodu, któremu to właśnie Esterhazy poświęcił dwa lata wcześniej swoją najważniejszą książkę, "Harmonię caelestis". Pomysł na literaturę może i banalny, ale jak to jest napisane! Jak głęboko sięga w mechanizmy politycznego zniewolenia, w psychologię zdrady i przebaczenia, w cierpienie niewinnych ofiar i samego zdrajcy!

Czyli Holocaust i komunizm, tożsamość narodowa, wina i kara. Zło jako kategoria uniwersalna opisująca nasz świat. Bolesna pamięć niepojmowalnego (albo równie bolesna pamięć rzeczy utraconych jak w świetnym "Stambule" Orhana Pamuka), nie zaś subtelne romanse, codzienność wielkich miast, społeczna panorama współczesności. Okazuje się, że szok XX-wiecznej historii był zbyt wielki, byśmy po prostu umieli zająć się sobą. Dopóki nie uporamy się w zbiorowej wyobraźni z demonami przeszłości, nie zagoją się rany po poprzednim stuleciu, nie odpowiemy na pytania, co właściwie stało się z ludzkością i nami samymi, w epoce totalitaryzmów, dopóty nie staniemy się w pełni uczestnikami i świadkami XXI wieku. Pytanie tylko, czy w ogóle istnieją właściwe odpowiedzi i - jeśli nawet istnieją - czy warto pozbawiać się tej pamięci.

Piotr Kofta

 

NAJLEPSZA DZIESIĄTKA (wg Dziennika)

1. "Wydanie poprawione", Peter Esterhazy, przeł. Teresa Worowska, Czytelnik
Esterhazy ugruntował pozycję najwybitniejszego współcześnie węgierskiego prozaika monumentalną "Harmonią caelestis", błyskotliwą, ironiczną dekonstrukcją mitologii własnego szlacheckiego rodu. Los dopisał puentę. W niespełna parę miesięcy po jej opublikowaniu pisarz trafił na teczki z donosami, które dla tamtejszej służby bezpieczeństwa przez blisko 30 lat produkował ochoczo jego rodzony ojciec. Pisana na gorąco relacja z tej porażającej lektury to nie tylko niezwykły dokument, ale też wielka literatura - pełna pasji, wściekłości, żalu i cierpienia.

2. "Stambuł. Wspomnienia i miasto", Orhan Pamuk, przeł. Anna Polat, Wydawnictwo Literackie
To była chyba najbardziej trafiona literacka Nagroda Nobla w ostatnich latach - turecki pisarz Orhan Pamuk okazał się nie tylko cennym kulturowym łącznikiem między Wschodem a Zachodem, ale też prozaikiem wytrawnym, nostalgicznym, głęboko wnikającym w materię rzeczywistości, godnym odkrycia i uznania. "Stambuł..." - esej o rodzinnym mieście Pamuka - to przepiękna podróż w przeszłość, która zachowała się tylko na czarno-białych zdjęciach, a jednocześnie dowód na to, że Turcja lat 50. i 60. była kompletnie innym krajem, niż sobie to w swojej naiwności wyobrażaliśmy.

3. "Strach", Jan Tomasz Gross, Znak
Tytuł, który podzielił Polaków, choć zarazem zmusił ich do poważnej rozmowy o sobie i swojej tożsamości. Gross nie spodziewał się jednak chyba, że IPN przejdzie do kontrofensywy, publikując "Po Zagładzie" Marka Jana Chodakiewicza (skądinąd równie mocno krytykowane co książka Grossa), zaś sam "Strach", esej w amerykańskim stylu, pełen mocnych tez i uogólnień, będzie drobiazgowo rozliczany z każdego publicystycznego odstępstwa od danych historycznych. Niemniej książka Grossa przypomniała Polakom, że nie mają ani czystej wojennej karty, ani monopolu na prawdę.

4. "Łaskawe", Jonathan Littell, Wydawnictwo Literackie
Najgłośniejsza powieść ostatniego roku, która autorowi przyniosła Nagrodę Goncourtów, a krytykom powód do ożywionych dyskusji. "Łaskawe" to fikcyjne wspomnienia byłego nazisty opowiadającego o zbrodni ludobójstwa, w której sam uczestniczył. Wywrotowe, prowokacyjne, dalekie od taniego skandalu.

5. "Kinderszenen", Jarosław Marek Rymkiewicz, Sic!
Dziecięce wspomnienia pisarza i poety z okresu Powstania Warszawskiego - odrealnione, okrutne, bulwersujące. Świadectwo wielkiej pokoleniowej traumy i niezgody na utratę pamięci o niemieckich zbrodniach na Polakach.

6. "Kup kota w worku", Tadeusz Różewicz, Biuro Literackie
Specyficzny pesymizm, zjadliwe poczucie humoru, ironia - cechy charakterystyczne dla twórczości poety znajdują miejsce w nowym zbiorze. Różewicz znowu kpi z kultury masowej i wszechobecnej głupoty.

7. "Wiersze zebrane", Zbigniew Herbert, a5
42 lata życia poety, czyli twórczość pochodząca z lat 1956 - 1998 zamknięta w jednym tomie. Najobszerniejszy zbiór wierszy Herberta pokazuje, że każda linia wiersza to gra o najwyższą stawkę.

8. "Gubione", Krystyna Miłobędzka, Biuro Literackie
Jedna z najważniejszych polskich poetek pisze hymn pochwalny na cześć istnienia. Artystka raczej skreśla, niż mnoży słowa, po to by zostawić miejsce na domysł i rozmowę.

9. "Utwór o matce i ojczyźnie", Bożena Keff, Ha!art
Dzieło Keff podobnie jak "Maus" przekracza granice formalne, igrając z motywem ofiarnictwa i przetrwania oraz XIX-wieczną koncepcją ojczyzny. Nowość w polskiej literaturze ze względu na formę i głos wpisująca się w spór o język i zasadność literatury po Holocauście.

10. "Legendy o krwi. Antropologia przesądu", Joanna Tokarska-Bakir, W.A.B, Wars
Monumentalne dzieło na pograniczu eseistyki i antropologii - efekt wieloletnich badań nad polskim ludowym antysemityzmem. Tokarska-Bakir z naukową precyzją i literacką elegancją obnaża zakorzenione stereotypy na temat Żydów.

W głosowaniu udział wzięli: Henryk Bereza, Przemysław Czapiński, Jerzy Jarniewicz, Piotr Kofta DZIENNIK, Magdalena Miecznicka DZIENNIK, Dariusz Nowacki, Justyna Sobolewska "Polityka", Piotr Śliwiński, Marta Wyka, Marek Zaleski.

 

WYBIERAJĄ PISARZE

Eustachy Rylski
Powieść Jonathana Littella "Łaskawe" to literacki nokaut mijającego roku, chociaż większość ciosów była poniżej pasa. Opasła książka, której służą nawet jej błędy. Rzecz poza jakąkolwiek przyzwoitością, z bohaterem, jakiego w poważnej literaturze jeszcze nie było. Moralnie niebezpieczna, ale stawiająca pytania, z których się nie wymigamy. Napisana brawurowo, choć specjaliści twierdzą, że zbyt tradycyjnie, ale mnie to akurat nie przeszkadza. Ukazały się też dobre powieści prozaików niedocenianych, jak "Żywina" Rafała A. Ziemkiewicza czy "Noblista" Marcina Wolskiego, spełniające postulat, by literatura miała coś wspólnego z rzeczywistością. Cieszę się, że publiczność podziela mój pogląd, bo książki sprzedają się świetnie. Jestem też przekonany, że wydano wiele interesujących książek, których nie znam, bo z czytaniem u mnie ostatnio tak sobie.

Piotr Siemion
Nowych książek w tym roku przeczytałem trochę, i co z tego? Pierwszy raz od lat mam wrażenie pustej stronicy. Jak wówczas, kiedy się stąpa po śniegowym polu. Za nami znajome drogowskazy i twarze z XX-wiecznego fin de siecle. Harry Potter, Murakami, Houellebecq i wszyscy inni… Znajomi geografowie oswojonej epoki, która przeszła. Przed nami nieznany, naprawdę dopiero teraz uświadomiony XXI wiek. Nie mam pojęcia, czy beletrystyka do spółki z literaturą faktu o tym wiedzą. Chyba nie. Znalazłem w tym roku na półkach mnóstwo książek oczywistych, które przeżuwają rzeczy już znane i pozwalają nam - co ważne - schować się przed rzeczywistością w jakimś domu nad rozlewiskiem czy innych krainach fantazji. Nie znalazłem niczego ważnego. Dlatego pewnie przez ostatnie miesiące czytałem, po małym kawałeczku, inną, mądrzejszą książkę: "Antygonę" Sofoklesa w nowym, nareszcie zdjętym z dziwacznych koturnów tłumaczeniu Roberta R. Chodkowskiego. To nie lektura szkolna. To thriller polityczny, wyciskacz łez, przypomnienie, że w każdej epoce najtrudniejszą, ale i najoczywistszą decyzją jest dla człowieka pokonać swój lęk i depczącej go władzy pokazać środkowy palec.

Stefan Chwin
Ze wszystkich książek, które przeczytałem w 2008 roku, najsilniejsze wrażenie zrobiła na mnie powieść Jonathana Littella "Łaskawe". Czytając ją, miałem niezbitą pewność, że żaden z polskich pisarzy nie byłby w stanie napisać czegoś takiego. Potrzeba na to dość okrutnej odwagi, której u nas nie ma i pewnie długo nie będzie. Książka ta pyta, czy naprawdę istnieje dobro i zło, czy raczej są to kategorie naszego pełnego pedagogicznej ostrożności umysłu, który boi się nawet pomyśleć, że naprawdę wszyscy żyjemy poza dobrem i złem i tylko panicznie sobie wmawiamy, że jakieś dobro i zło istnieje. Większość ludzi wierzy, że po jednej stronie jest dobra wróżka ("Solidarność", Polska, Europa), a po drugiej zły czarownik (Hitler, Stalin, bin Laden i generał Jaruzelski). A Littell to wszystko wywraca do góry nogami. Bohater jego powieści, dość obrzydliwy esesman specjalizujący się w mordowaniu Żydów, mówi: żaden sędzia nie ma prawa sądzić zbrodniarzy, bo każdy sędzia, który miałby życie takie jak zbrodniarz, sam byłby zbrodniarzem. Stawia więc fatalnie nieprzyjemne pytanie o prawomocność samej idei sprawiedliwości. U nas podobne pytania stawiali Borowski i Gombrowicz, ale nie odważyli się zrobić tego, co zrobił Littell, to znaczy tak jak on oddać głos zbrodniarzowi, który ośmiela się żyć całkowicie poza sprawiedliwością, bez żadnych wyrzutów sumienia, ponieważ uważa, że sytuacja i los całkowicie określają to, kim jesteśmy. "Łaskawe" nie stały się w Polsce wydarzeniem tak jak w paru innych krajach. Może to i lepiej. My wolimy Kmicica, Matkę Boską Częstochowską, Angelusy wiecznie łagodnego ducha Europy Środkowej oraz wezwania do wieszania narodowych zdrajców w wykonaniu poety Jarosława Marka Rymkiewicza. A nade wszystko kochamy święty mit o czystej Polsce, która niedawno zbawiła Europę od bestii komunizmu, a teraz powtarza zaklęcia o wartościach, żeby nie widzieć, jak bezlitosny jest świat i czepia się jak tonący brzytwy idei sprawiedliwości, którą mocne narody nie zawracają sobie głowy. A poza tym, kto u nas ma czas i ochotę czytać 1200 ciężkich stron o piekle na ziemi?

Paweł Huelle
Za najciekawszą publikację mijającego roku uważam ostatni tom zbiorowej pracy "W poszukiwaniu ukrytego miasta". To zwieńczenie wspaniałej trzytomowej monografii poświęconej przedwojennemu Lublinowi, ale opracowanej pod kątem wszystkich możliwych połączeń i odnóg wiążących się z poezją Józefa Czechowicza. Książka jest nie tylko bogatym źródłem informacji na temat tamtejszego życia literackiego. Stanowi także wspaniały materiał do studiowania samego miasta i jego historii, jak również życia codziennego w okresie międzywojennym. To ani encyklopedia, ani słownik, raczej barwna wędrówka po przedwojennym mieście. Inną ważną książką, którą nazywam dwupakiem literackim najwyższej próby, są "Znaki na papierze" przygotowane przez wydawnictwo BOSZ, pięknie wydana, dwutomowa antologia wierszy Cypriana Norwida i Zbigniewa Herberta, ilustrowana szkicami autorów. Świetnie dobrane rysunki pozwalają na bogatszą, czasem zupełnie odmienną od tradycyjnej interpretację twórczości poetów. Marzę, by w najbliższej przyszłości znaleźć na półkach podobną księgę poświęconą Juliuszowi Słowackiemu.

Źródło: DZIENNIK

wtorek, 16 grudnia 2008

Nie było losowania z kapelusza, ani konkursu na najbardziej przekonujący, anielski wpis o niewinności:) Jako miłośniczka matematycznych łamigłówek wybrałam 'wyliczankę', czysto arytmetyczną. Nazwiska na liście umieściłam kolejno wg zgłoszenia w komentarzu. Potrzebowałam jeszcze tylko jakiejś magicznej cyfry. Ponieważ pojutrze fetujemy graniczne, ostatnie z dwójką na czele, urodziny Z., szczęśliwą liczbą jednogłośnie zostało 29!:) Wyliczanie rozpoczęłam kolejno od góry w dół, przesuwając się w pionie powtórnie od początku, do momentu dobrnięcia do 29. 

Tym sposobem książki pod choinkę trafią do poniżej wylosowanych moli książkowych:)

  • Drobny kłopot: Mbmm
  • Kamczatka: Nutta
  • Jak żołnierz gramofon reperował: Jarek
  • Czego boją się anioły: Mary
  • Koniec niewinności: Kulturalnie

Dziękuję wszystkim za udział w losowaniu! A szczęściarzy poproszę o podanie mailem (foxinaa@gazeta.pl) adresu, pod który mam wysłać książki:)

piątek, 12 grudnia 2008

Tym razem stosik niepowszedni. Jak najbardziej świąteczny, wszakże dla Was kochane mole książkowe!:) Jeśli tylko macie ochotę wyłowić spod choinki, już niebawem, książkę z poniższego stosiku, dajcie proszę sygnał w komentarzu.

Z pewnością przypadną Wam do serca, więc stwórzcie poniższym książkom w te święta nowy półkowy kąt:-)

  • ‘Koniec niewinności’ – Ami Sakurai
  • ‘Czego boją się anioły’ – C.S.Harris
  • ‘Jak żołnierz gramofon reperował’ – Sasa Stanisic
  • ‘Kamczatka’ – Marcelo Figueras
  • ‘Drobny kłopot’ – Mark Haddon

Zgłoszenia uwzględniane będą do poniedziałkowej północy (tj. 15 grudnia), bym mogła dnia następnego, szybciutko wysłać je już do Was!:) W przypadku większego zainteresowania tą samą książką, oczywiście odbędzie się losowanie. 

 

wtorek, 18 listopada 2008

Autorka "No logo" oraz "Doktryny szoku" pojawi się niebawemw Polsce. Uważam, iż jest to niebywała okazja by wziąć udział w jej wykładzie zorganizowanym przez wydawnictwo Muzę wraz z Uniwersytetem Warszawskim, który odbędzie się już 19 listopada. Na wykładzie Naomi Klein odniesie się do swoich książek i obecnej sytuacji (także finansowej) na świecie. Niezależnie od poglądów prezentowanych przez autorkę warto jest zapoznać się z analizą obecnej skomplikowanej sytuacji społeczno-politycznej i posłuchać, jak z jej punktu widzenia wyglądają przyczyny i ewentualne
rozwiązania niektórych z pokazywanych przez Naomi problemów.

 

                   

 

Naomi Klein jest dziennikarką, pisarką oraz filmowcem. Jej twórczość wielokrotnie nagradzano. Najnowsza książka "Doktryna szoku. Jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne" została przetłumaczona na 25 języków i wydana także w Polsce.

Współpracuje jako autorka felietonów z „The Nation” oraz „The Guardian”. Dla czasopisma „Harper’s” pisała reportaże z Iraku. W 2004 roku nakręciła film dokumentalny "The Take" o okupowanych przez robotników fabrykach w Argentynie.

Wykładała w London School of Economics w ramach programu stypendialnego im. Ralpha Milibanda. The University of King’s College w Nowej Szkocji przyznał jej honorowy tytuł Doctor of Civil Laws. 

poniedziałek, 17 listopada 2008

Minionego weekendu przechadzając się jak to mam w zwyczaju, nie raz, nie dwa, a wielokrotnie, wzdłuż i wszerz regałów poznańskiego empiku niefortunnie natknęłam się na TO:

             

... i włos zjeżył mi się na głowie:)

To coś jest grubą, opasłą księgą, zawierającą tysiąc króciutkich streszczeń książek i ich okładek, które "musisz" przeczytać?! I ehem, to coś kosztuje 100 zł...!!! Lubię nasze niewinne blogowe zabawy-listy, kto, co i ile przeczytał, ale nawet "po moim trupie" nie wydałabym stu złotych, na TO coś, ważące z tonę, by czytać ją potem cały rok, kosztem ... książek, które "musiałabym" potem przeczytać?!?

poniedziałek, 20 października 2008

Mbmm zaprosiła mnie do wypełnienia mini ankiety. Dziękuję za zaproszenie i z przyjemnością przystępuję do zabawy. Uwaga, obnażam swoją czytelniczą duszę:)  

1. O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Najchętniej rano, niestety to okazjonalne zjawisko, najczęściej jednak wieczorem:)
2. Gdzie czytasz?
Gdziekolwiek i kiedykolwiek pojawi się impuls i wolna chwila, za wyjątkiem prowadzenia auta:)
3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?
Najchętniej to oczywiście na boku, bo niezdrowo. Poza tym przerzucam się nieustannie z pleców na brzuch i odwrotnie, cierpię na syndrom szybkiego cierpnięcia:)
4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?
Książki podróżnicze, reportaże, zbeletryzowane biografie i powieści oczywiście (obyczajowe, historyczne, itp.)
5. Jaką książkę ostatnio kupiłaś/-eś?
Zakup stricte podróżniczy: "Błękitne przestrzenie. Wyprawa śladami kapitana Cooka" Tonego Horwitza oraz "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd" Kazimierza Nowaka.
6. Co czytałaś/-eś ostatnio?
"Ukryte wady" Elsebeth Elgholm.
7. Co czytasz aktualnie?
"Bracia" Da Chen, doskonała chińska saga.
8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?
Wyłącznie zakładek! Wyłącznie papierowch, póki co. Zbieranych i gromadzonych skrzętnie od wielu lat.  Ośle rogi to dla mnie profanacja książki.
9. Co sądzisz o książkach do słuchania?
Do użytku osobistego, korzystam jedynie podczas samotnej jazdy samochodem. Natomiast uważam tę formę odbioru książki znakomitym rozwiązaniem dla ludzi chorujących, nie będących w stanie czytać oraz niewidomych.
10. Co sądzisz o ebookach?
Nie czuję klimatu i nie rozumiem przesłania tego podgatunku. Jestem na nie!:)

 

By łańcuszek mógł trwać dalej zapraszam kolejne dwie blogowiczki Kalarepę oraz Szamankę do wzięcia udziału w ankiecie na swoim blogu oraz zwerbowania kolejnych dwóch osób:)

 
1 , 2